Laptop w kamperze waży 120 kg, a ciało człowieka 2,5 tony – Jak dojechać na wakacje bezpiecznie?

Poradniki | | 17.03.2021
Laptop w kamperze waży 120 kg, a ciało człowieka 2,5 tony – Jak dojechać na wakacje bezpiecznie?

Reklama

Jak traktujesz swojego kampera kiedy jedziesz na wakacje ? My traktujemy go jak Dom. Nie zgaduję że większość z Was ma tak samo. Ważne jest jednak, aby nie wypatrzyć takiego postrzegania tej przestrzeni, ponieważ może być to niebezpieczne dla naszego życia.

Wielokrotnie słyszałem od ludzi których spotykałem na kempingu że np. śpią podczas jazdy. Oczywiście nie jest tutaj mowa o kierowcy a o pasażerach wykorzystujących do tego wygodne łóżka w pojeździe. Taka praktyka w momencie wypadku, czy nawet kolizji (najazd pojazdu w tył kampera) może zakończyć się tragicznie.

 
Przy zderzeniu pojazdów z prędkością 50 km/h sama głowa człowieka waży 400 kg, a całe ciało jest rzucane z siłą nawet 2,5 tony. (to waga 2 samochodów osobowych). Przy prędkości 64 km/h (ta jest ważna w dalszej części artykułu) przeciążenia przekraczają 30 krotność przyciągania ziemskiego.

Dodatkowym problemem jest sposób przewożenia niezabezpieczonych przedmiotów w pojeździe. Butelka 1,5l wody pozostawiona w kuchni w przypadku „zdarzenia” waży ponad 60kg, płyn do mycia naczyń 45 kg, smartfon 10kg, laptop nawet 120 kg, a pojemnik z zabawkami dziecka nawet tyle co kontener. Wszystko to przemieszcza się po kamperze jak pocisk, który zabiera ze sobą wszystko co napotka na drodze.

Samochód zrobiony ze sklejki może być bezpieczny.

Testy zderzeniowe kamperów są delikatnie mówiąc przerażające. Nie miejmy wątpliwości, że poruszając się samochodem zrobionym ze sklejki lub innych lekkich, a właściwiej jak najlżejszych materiałów, w tradycyjnym kamperze mówimy o zwiększonym bezpieczeństwie.

Co oprócz opisanych powyżej zagrożeń jest podstawowym elementem zwiększającym ryzyko śmierci ? Prędkość !!! Tak wiemy to oklepany temat, ale jakże istotny. Świat pędzi i wszyscy się gdzieś śpieszą. Do pracy, do domu, do lekarza, do swoich spraw. Ale czy naprawdę na wakacje trzeba się śpieszyć ? Testy zderzeniowe (m.in. na zlecenie ADAC czy szwedzkiej agencji transportowu Trafikverket) udowadniają że zderzenie kampera przy prędkości 64 km/h jest porównywalne, co sił oddziałujących jak przy wypadku samochodu osobowego przy prędkości 90km/h. Efekt ? z bilansem śmiertelnym dla kierowcy i pasażerów. Tutaj warto sobie zadać pytanie jak często sprawdzałeś możliwości swojego kampera na drodze ?

Zamiast kampera wybieramy Wakacyjny Wehikuł Przygody

Kamper to jak go nazywają moje dzieci „ Wakacyjny Wehikuł Przygody” lubię tą nazwę ponieważ wymusza na całej naszej rodzinie konieczność dostosowania się do sytuacji…

W końcu to wakacyjny wehikuł, zatem znajdując się w środku już jesteśmy na wakacjach. Po co się więc śpieszyć? Kiedy jedziemy wolniej prowokujemy mniej niebezpiecznych sytuacji na drodze, a w przypadku kolizji czy wypadku zwiększamy zwoje szanse. Wolna jazda, często z dala od autostrady zwiększa szanse na zobaczenie nowych wspaniałym miejsc.

Nigdy nikt z nas nie śpi na łóżku w trakcie podróży, a przed rozpoczęciem jazdy poświęcamy nieco więcej czasu na zabezpieczenie przedmiotów. O zapiętych pasach pamiętają nawet moje dzieci.

To nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa, bo zawsze jesteśmy narażeni na niebezpieczne sytuacje i innych uczestników drogi, ale zróbmy przynajmniej to co jest zależne od nas.

Reklama

To może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy się zalogować.